Rejestracja
Dziś jest Piątek, 12 Marca 2010 Imieniny: Grzegorza, Justyny, Józefiny
zwin
short news
>>
losowe zdjecie
zdjecie
Przejdz do galerii
statystyki
Online: 5 w tym 5 gości

Zarejestrowani:
Brak

Most users ever online was 73 on 26 Sep 2007 15:53
23 września odbyło się Spotkanie z absolwentami, które zgromadziło – jak co roku – liczne grono naszych dawnych uczniów. Gościliśmy w murach II LO nie tylko tegorocznych maturzystów, ale również tych, którzy ukończyli szkołę nieco dawniej. Spotkanie, z tworzącą niepowtarzalny klimat muzyką – w wykonaniu samych absolwentów oraz nieodłącznymi słodkościami podsuwanymi gościom przez Samorząd Uczniowski, szybko przerodziło się w rozmowy dotyczące przeszłości w liceum i tego - co po szkole… A okazuje się, że absolwenci II LO mają coraz odważniejsze i ambitne pomysły na własną przyszłość.
Gratulujemy wszystkim absolwentom, którzy dostali się na wymarzone studia – zarówno tym, którzy zdecydowali się studiować w Lublinie, jak i tym, którzy podjęli decyzję o wyjeździe – a z roku na rok jest Was coraz więcej. Mamy nadzieję, że nawet z Warszawy, Krakowa, Poznania, Wrocławia czy Londynu będziecie chętnie wracać do II LO…




Wspomnienia absolwentów:

To świetny pomysł, żeby tak spotkać się po skończeniu szkoły i móc przez chwilę powspominać. Co prawda spotykamy się bardzo często poza szkołą, ale nie ze wszystkimi – a przede wszystkim tu mamy okazję pogadać z naszymi nauczycielami (szkoda, że nie wszyscy byli na spotkaniu). (Piotr)

Kocham tę szkołę i zawsze będę tu wracać!!! Zdałam maturę tak, że to nie studia mnie wybierały, tylko ja studia!!! A wcześniej wydawało mi się, że za dużo tu wymagają!!! Wszystkich będę namawiać na liceum w „czwórce”. (K.)

To moja szkoła. Czasami było trudno, ale czasami śmiesznie. Generalnie – oceniam super! (Tomek)

Spotkanie było super!!! Szkoła też była super!!! Tylko dlaczego nie było w tym roku soczków??? (Kaśka)

Przychodzę na te spotkania już od kilku lat… Kiedy chodzi się do szkoły, to niektóre rzeczy widzi się zupełnie inaczej niż potem. Teraz z sentymentem wspominam lekcje, na które musiałam się bardzo solidnie przygotowywać. Wtedy bałam się, że czegoś nie umiem i denerwowałam na nauczycieli, że wymagają nie wiadomo co. Teraz jestem im wdzięczna – może brzmi to –patetycznie, ale naprawdę, ta szkoła „wyprowadziła mnie na ludzi”. (M.)